poniedziałek, 26 czerwca 2017

Zakończenie roku szkolnego

Zasypię Was wpisami w najbliższych dniach. Korzystając wczoraj wieczorem z tego, że nie chciało mi się spać, postanowiłam nadrobić zaległości blogowe. Mam nadzieję, że wakacje, które rozpoczęliśmy w piątek będą obfitować w przeróżne atrakcje. Mimo, że rozpoczęłam pracę, to mamy jeszcze 10 weekendów i oczywiście popołudnia.
Plusem mojej pracy jest to, że dzieci mogę mieć przy sobie. Dominik jest już na tyle duży, że wiele czasu spędza ze swoimi przyjaciółmi na rowerach, a Niko bardzo lubi być ze mną w pracy, bo ma tu dla siebie dużo atrakcji i przede wszystkim lubi być z innymi dziećmi.


Cieszę się, że mieliśmy z mężem możliwość uczestniczenia w zakończeniu roku szkolnego chłopców. Dla mnie jako mamy są to wyjątkowe i wzruszające chwile.












Za nami druga i czwarta klasa. Rok ciężkiej. wspólnej pracy i wielu nowych wyzwań, jakie przyniosła ze sobą czwarta klasa

Udało się go zakończyć z sukcesami i jesteśmy za to bardzo wdzięczni.
Przekraczając próg szkoły odczułam wielką ulgę, że nareszcie mamy wakacje.

Życzę Wam, aby były one zarówno dla Waszych dzieci, jak i dla Was piękne i radosne. Pakujcie do walizki wspomnień ile tylko się da pomieścić.
Na koniec jedyne słowa jakie mi przychodzą do głowy to Ahoj Przygodo!

P.S Kochani bardzo wszystkim dziękuję za wsparcie akcji dla Pawełka. Wiedziałam, że mogę na Was liczyć!


niedziela, 25 czerwca 2017

Pomagamy




Kochani dziś piszę do Was z ogromną prośbą. Czasu jest niewiele, a potrzeba jest bardzo pilna. U chrześniaka mojego szwagra jakiś czas temu zdiagnozowano raka szyszynki, którego zoperowano. Jak się niestety okazało w ostatnim czasie nie został on usunięty do końca i zaczął odrastać w bardzo szybkim tempie. Potrzebna jest kolejna operacja, niestety już nie u nas w Polsce i do tego potrzebne są pieniądze. Niestety czasu jest bardzo mało, bo zaledwie kilka tygodni. Dlatego dziś bardzo gorąco Was proszę o wsparcie. Wiem, że są tacy co mogą pomóc i tacy, co jak nawet sami mają niewiele, to potrafią się tym podzielić. Pomagać można na różne sposoby. Przede wszystkim przelewając pieniądze na fundację, która zbiera ja dla Pawełka lub przez stronę Sie pomaga.

http://www.kawalek-nieba.pl/pawel-fiutek/

https://www.siepomaga.pl/ratujemypawelka

Na obu stronach można przeczytać historię choroby Pawełka.
Ten chłopiec ma zaledwie 10 lat, a już tak wiele przeszedł. Mimo to nie traci ducha wiary i nadziei. Pawełka znamy osobiście z wielu rodzinnych uroczystości. Jest miłym i radosnym chłopcem, z wieloma pasjami, które wierzymy, że po operacji będzie mógł znów realizować.



Za każdą przelaną złotówkę z góry wszystkim serdecznie DZIĘKUJĘ!

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Festyn parafialny


Wczoraj w naszej parafii odbył się coroczny festyn. W tym roku oprócz tego, że na scenie występował Dominik, ja prowadziłam kącik dziecięcy. Nie poradziłabym sobie bez Joli, która malowała dzieciakom buźki i rączki. Największą atrakcją przy stoliku był piasek kinetyczny.


 Na festyn upiekłam babeczki  w wafelkowych kubeczkach. Do środka dałam po łyżeczce nutelli.












Pogoda dopisała. W sobotę cały dzień lało i było zimno, a tu od rana taka niespodzianka.
Dla chłopców największą atrakcją był wirujący samochód, a mnie najbardziej podobała się foto budka.
Wczoraj można było już poczuć beztroskę i nadchodzące wakacje.

Pozdrawiam Was cieplutko!

środa, 14 czerwca 2017

Krótka fotorelacja z ostatnich tygodni


To już nawet nie dni, a tygodnie minęły od ostatniego wpisu.
Oj jak ja nie lubię blogowych przerw. Ja też się za Wami stęskniłam i miło mi, że o mnie myślicie i zaglądacie tutaj, mimo, że brak nowych wpisów.
Niestety zarówno komputer jak i aparat poszły w ostatnim czasie w odstawkę. Na karcie jakieś pojedyncze kadry, mimo to postanowiłam napisać choć te kilka słów.
Wrócę do częstszych wpisów, tylko trochę się u mnie wszystko ureguluje, Został ostatni tydzień szkoły. Już taki luźny.
Z pracy jestem zadowolona. Właściwie to ona zdominowała trochę ostatnio nasze życie i naszą codzienność.
Póki co wchodzę w nowy rytm, który trochę będzie od następnego piątku znów zmieniony, bo zaczniemy wakacje.
Ostatni wpis pojawił się tuż przed Dniem Mamy.
Mój tegoroczny był bardzo miły.
Dostałam laurkę, kwiaty i kwiaciarnię z klocków :)






Przy okazji robienia zaopatrzenia do pracy zakupiłam piasek kinetyczny dla nas, który jest hitem, zarówno w domu, jak i w pracy.


















Komunijny czas za nami. Dostaliśmy zaproszenie na komunię Sarusi, u której było bardzo miło i radośnie.


















A to dwa zdjęcia z dzisiejszego wieczoru :)


7% baterii mi zostało, dlatego na dziś tyle. Postaram się w najbliższym czasie częściej mieć przy sobie aparat

Pozdrawiam Was ciepło!
Iza